poniedziałek, 5 maja 2008

I po weekendzie!

A właściwie to po 10 dniach byczenia się na wybrzeżu!
Twórczo byłam zupełnie nieruchoma :). choć jednego dnia zbudowałam coś jakby scrapa na plaży.
Fotka jest w telefonie, ale na razie nie umiem jej stamtąd wydobyć, więc zastępczo wklejam moją rodzinę spacerującą brzegiem :)

A tak ze scrapowych tematów to udało mi się spotkać i na żywo pomacać Leeyę, Anai i Coffe :)
Zupełnie niespodziewanie i nieoczekiwanie :)
Nie wiem czy dziewczyn nie wystraszyłam (hehe), ale były bardzo dzielne.
Miło było Was zobaczyć life, choć w sumie to chwila była tylko.
Leeyi dodatkowo dziękuję bardzo za zakupy i za przewodnikową wiedzę o Trójmieście :):):)
A skoro juz przy podziękowaniach, to przy okazji dziękuję Tores, która mnie wysłała po odbiór zakupów i duuuuużo zamówiła :) Póki zakupy do niej trafią to ktoś tu sobie poużywa hehehe.
Dziękuję też mojej kochanej Wi za wsparcie w ciężkich chwilach - love love, oraz parchatym parcholcom, które zostawiły mi moc nieodebranych połączeń na moim telefonie - szczerze mówiąc nie wiem czyj to telefon był hahahahahahahha wariatki!!!!!!

Oscarowo się zrobiło trochę, nie????
No, to tyle, trzeba się brać za robotę. Pomijając dzień Matki, mam przed sobą duży kiermasz za dwa tygodnie, a prac jeszcze nie ma........
Na razie!!!!

14 komentarzy:

WIsani pisze...

Fajnie sobie Twoja rodzina spaceruje :] A jeszcze fajniej, że brzegiem morza :)
Ale nie fajnie, że Ty tam nie spacerujesz tym brzegiem tego morza, tzn. w sensie, że Cię nie widać, bo spacerować na pewno spacerowałaś.

WIsani pisze...

He, he ja jak coś napiszę to chyba tylko ja WIem o so chodzi hehehehehehehehehehe.

WIsani pisze...

U mojadroga pogrubiłaś mnie w notce he, he ;) Znaczy się TWA tymczasowo przekształciło się w grupę w(i)sparcia he, he.

babsko pisze...

oj oj oj no normalnie leże tam na plaży....

{zazdrość}

Filka pisze...

hehhe no ciekawe czyj to numer hahaha bo mój znaz :]
ja grzeczna byłam :)))
odpoczeła......? to teraz do roboty :P

lara pisze...

Wielki powrót Uhaka ahahaha Wejście smoka normalnie;D



zazdroszczę, kocham morze:*

pasiakowa pisze...

Uaa.. jak błogo nad morzem :)

Yoasia71 pisze...

ja powiem ze teskniłam jakos.... no tak troszke. nikt mi nie smignąłą jakas wiadomoscią, nikt nie zabluzgał. :)

pozdrawiam ciepło ciebie i Twoja rodzinke

jasminowasia pisze...

marzę o morzu

asia wu pisze...

Przestraszyć nie przestraszyłaś, w sumie mogę powiedzieć, że tego się spodziewałam :P

A zmacać tylko policzek zdążyłaś :P

anai pisze...

nie czuję się ani trochę przestraszona. wręcz przeciwnie - domagam się więcej :D

Jaszmurka pisze...

No parchooo... ja nie mam pojęcia kto to do Ciebie tak wydzwaniał?? hm? Pewnie Kacperek się pod stołem schował ahahahaha


sikaaaaaaaaaaaam

:*

pięknie musiało być... :*

WIsani pisze...

A tak właściwie jakie ciężkie chwile majlof ??!! Nie przekroczyłam nawet limitu hehehehehehehehhehe.
Na moshiday zostało :)

chwilka13 pisze...

chcę nad morze!!