sobota, 31 października 2009

Zwalniam bieg czyli notka sentymentalna

Wyczytałam kiedyś napacianą sprayem na murze taką mądrą sentencję:
"Life is brutal and full of zasadzkas"
Sama czysta prawda, nie da się ukryć.
Dlatego czasem warto zwolnić bieg...
Pobyć choć dobę samą ze sobą.
Zrobić rachunek zysków i strat, przewietrzyć sumienie...
Uwielbiam taką samotność, jest mi potrzebna jak powietrze.
Mogę udawac, że w domu nie ma telewizora, zapalić sobie świeczki, włączyć ulubioną muzykę i robić to, na co akurat mam ochotę. Tak poprostu :)

Po takiej samotnej nocy (w dużej części nieprzespanej, bo przecież szkoda czasu) i po takim dłuugim dniu, wiem, ze to, co się nam wydaje tak strasznie ważne, wcale takie wazne nie jest. Trochę zmienia się punkt widzenia na rozne sprawy.
Bo, choć life is brutal to i piękne jest bez dwóch zdań.

I jakie cudne jest obserwowanie jak jedna świeczka zapala się od drugiej:)



Odpocznijcie :*

9 komentarzy:

rudlis pisze...

To prawda, że czasami warto pobyć samej, przemyśleć kilka spraw, odreagować :)
Gdyby tylko dało się trochę zwolnić ten uciekający czas.

Rybiooka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rybiooka pisze...

Mądrze piszesz ;)
Zwalniam choć i tak nie żyję szybko bo wiem że nie warto....

brydzia58 pisze...

hmmmmm...

Barbarella pisze...

No i dobrze radzisz,chciałabym tak, tylko co ja z rodziną mam zrobić? :)

madziula pisze...

... niech ktoś zatrzyma wreszcie czas ja wysiadam ... to taka przewodnia myśl ostatnio w moim życiu, zgadzam się z Tobą w 200 nawet procentach. Jednak jak się już człowiek tak mocno robuja to bardzo ciężko (mimo świadomości wielkiej potrzeby) bardzo ciężko jest się zatrzymać czy przystopować chociaż. Ale nie zmienia to faktu iż trzeba się tego uczyć. Powodzenia!!

adda pisze...

Bo życie tak wkręca, istna zasadzka....
A tak nie jest ...to my się wkręcamy i nakręcamy...

Ile razy obiecywałam sobie - Ada luz...to oni pędzą... zachowaj dystans..

...pomagało na 15 minut. A potem już byłam w wirze...

Ale nawet dla tych 15 minut warto czasem popatrzyć na wszystko z boku.

Pozdrawiam

agni pisze...

czas nas uczy pogody... pogody ducha? niekoniecznie... boję się czasem tego wolnego czasu, tej chwili na przemyślenia, które przecież mogą wcale nie być najlepsze, mogę uświadomić sobie jakiś problem, mogę się zasmucić, a tak - biegnę, pracuję, rozmawiam, "zagaduję" tę ciszę, ten spokój-niespokojny... i wiem, że dobrze nie robię, że to Ty masz rację...

monikouette pisze...

w tym calym zgielku, czasem czlowiek zapomina ze warto sie zatrzymac....