środa, 23 marca 2011

Ojeju


Kobiece zamieszanie odbyło się w zeszły weekend i doprawdy nie jestem w stanie ująć w słowa stanu jakiego doznałam. - nie wiem czy to wina pełni, zmęczenia czy też emocji, ale generalnie byłam sto razy bardziej zakręcona niż zwykle.
Powyższy kolaż powstał jako praca zbiorowa, po pełnym emocji dniu, w godzinach nocnych w towarzystwie Fin, Mamami, 2.16, Agnieszki-Anny, Dryszki i Tores. Inicjatorką była chyba Druga? 
Materiały pochodziły z naszych torebek - ja swoją inteligentnie wysprzątałam przed wyjazdem ;), ale na warsztatach u Fin wygrało mi się parę tekturek ze Scrapińca, więc się akurat przydały.
Pani z kolaża chciała powiedzieć - faktem jest, iż...., ale ktoś ją wystraszył i zamarła w pół słowa...
Niesamowite było obserwowanie dziewczyn w akcie tworzenia zza szklaneczki martini ;p

Mój podpis widać ;)


W połowie after party poprostu padłam, więc niniejszym przepraszam wszystkich obecnych, zwłaszcza Wolfan i Costę, że tak uroczo je zabawiałam swoim towarzystwem...
Cioci C. dziękujemy za wyłączenie radyjka (zakodowałam ;))

Ale to wszystko było potem ;)
Bo wcześniej było SKRAPOWISKO!!!!!!!!!!!!!!!

Wielkie podziękowanie dla ekipy Craftmanii za zorganizowanie takiej imprezy!!!
Było super i strasznie miło było Was poznać :)

Udało mi się pomacać na żywo (choć krótko) moją osobistą Zussskę :) wraz z rodzicielką i przeuroczym Myszem :chomik zakochany:


I KitiW, której się wogóle nie spodziewałam :D


Tu z Fin i Karolą omawiamy sprawy wagi państwowej, w tle Monika.


Byłam też na warsztatach Babski Grunge u Fin - polecam wszystkim i się zgłaszam na kolejne - świetna sprawa :)
Tu Kasia z mamą - dwa pokolenia scrapują - bezcenne :)


A ja kurteczka wiedziałam gdzie się przesiąść :)
To była miłość od pierwszego scrapnięcia :) - 2:16

:Ach uhaku zachwycające jest Twoje dzieło:


:Zerknij tu proszę:


A tu cała ekipa warsztatowa, bez Vernon (kto to widział wychodzić w trakcie??????)


Super było spotkać dużą część zespołu Skrapujących Polek :)
Arte to Ty?????
Tuśka, Bea, Noami, Kamilcia, Karola, Bri :*


I Noami, która patrzyła na mnie jak na wariata, dopóki jej nie powiedziałam, ze ja to ja - bezcenne :)
Bo potem to już wszystko było jasne hahaha

Generalnie nikt mnie nie poznał ( z wyjątkiem Fryne, którą przycisnęłam do ściany), co było zabawne i dużo nam mówi o tym ile dystansu trzeba mieć do wirtualnego świata - c'nie??????

I najpiękniejszy dla mnie moment (od razu widać co kto lubi ;)) wspólny obiad na 14 osób przy jednym stole - choć lokal raczej średni, to był taki moment wyciszenia, przemielenia emocji i wrażeń, pogaduszek - rewelacja!!!


Matko, matko no co jeszcze - Gizmo poznałam (cudna jesteś), Marszę, Adę ze Scrapartu, która chyba wogóle mnie nie skojarzyła, miło było uściskać znów Leeyę, poznać Colorinę (pozdrowienia dla GosiS ;), strasznie miło było widzieć, jak dziewczyny sklepowe są wspomagane przez swoich mężów (mojego jakoś nie widzę w tej roli ;), ekipę Galerii Papieru i Strychową i pewnie jeszcze mi się przypomni parę osób :)

Szalenie dziękuję:
-  Fin za przygarnięcie nas do siebie,
- Jędrkowi za całokształt,
- Mami za śmiechy na kanapie,
- Dryszce za emocjonujący transport hehe,
- Zusssce, że przyjechała :)
- Drugiej, AA, Neli, Coście i Wolfan za wyborowe towarzystwo,
- Kamilci, Bei, Ani i Ewie za zorganizowanie takiej imprezy
- wszystkim, co byli, za to, że byli
i przede wszystkim Tores, za to, że kupiła mi bilet i mnie tam zawiozła, bo sama bym się wykręciła sianem w ostatniej chwili :)

Ps. Wszystkie zdjęcia pochodzą od Arte i Finn - ślicznie dziękuję, że mogłam je pokazać :)

25 komentarzy:

MOLLIK pisze...

musiało być niesamowicie! zazdroszczę bardzo takiego spotkania :)

i ja na pewno też bym Cię nie poznała :))))

Pasja Kati pisze...

Rewelacyjna fotorelacja!!!
Fakt, wirtualny świat bardzo różni się od rzeczywistości. Ja miałam problemy z rozpoznaniem 99% dziewczyn :)))
Kolaż mnie rozbroił. Jest świetny.
Na dodatek robiony w takim towarzystwie. Zazdroszczę.

Monia pisze...

Relacja UHKowa, uśmiech mi nie schodził z twarzy podczas czytania :))) Jednego tylko żałuję, że mnie tam nie było ;)

Tores pisze...

Ach, Uhaku, niesamowite jest Twoje dzieło :D

Zussska pisze...

Ach Uhaku Twoje dzieło jest przeniesamowite :wazelina większa:
:D
Fotorelacja bowssska, a torba kolarza (inaczej pisane) przebojowa...
:zazdrocha:

Yvette pisze...

Nie mogę, nie wytrzymam - chyba pęknę!! Przewijałaś się koło mnie cały dzień, patrzyłam na Ciebie i zastanawiałam się "czy ja powinnam wiedzieć kto to jest?" ale nie wpadłam na pomysł, żeby zapytać... A zawsze chciałam Cię poznać, bo Twoje prace mnie zachwycają... Uaa!!! Ostatnie zdjęcie grupowe robiłam ja i dopiero teraz się dowiaduję KOMU je robiłam, hahaha :)

Pozdrawiam :)

Ania z poddasza pisze...

hm, Ja tam bym chciała zauważyć, że Ciebie to akurat łatwo jest poznać ;)

Karmeleiro pisze...

łooooo, jaka super torba!!!! oprawić i na ścianę!

relacja równie rewelacyjna! buuziaki!

aaa i ja też Cię nie poznałam, pytałam Noami, kto koło niej stoi na zdjęciu, hahahah :)

nimucha pisze...

UHK, zrobiłaś taki reportaż, że czułam się tak, jakbym uczestniczyła w skrapowisku i okolicznościach towarzyszących. Świetnie piszesz! I świetnie scrapujesz, czego dowód na fotce z torbą :)

UHK Gallery pisze...

:)

hahah Ewa jestes dobra hahahahahha moja wina, trza się było przedstawić może...
Karmelu to Ty byłaś????????????
omg no nie da się chyba wszystkich ogarnąć za pierwszym razem.... strasznie szkoda :(
Nimucho dzięks, chociaż ja w tym kolażu to tylko napis hahahahah i to ułożyłam, bo kolores też nie ja :P

bobinia pisze...

no proszę, ja dopiero po tym reportarzu wiem koło kogo miałam przyjemność siedzieć na kursie grungowym :)

kolaż świetny - ale czemu się tu dziwić, samo doborowe towarzystwo tworzyło

UHK Gallery pisze...

Ano widzisz klej podbierać to umiem, ale powiedzieć cześć to ja, to juz gorzej :P

Guriana pisze...

buuu:((...po relacji z after party zazdraszczam podwójnie:))
może następnym razem:))

mamajudo pisze...

no patrz... paskudo, jakoś się mijałyśmy :(

Pampuch pisze...

Ta torba kolażowa jest świetna , a okoliczności jej powstania jeszcze lepsze:)
Nie poznałam cię ,a bardzo chciałam i nawet na warsztatach u Finn jesteś obok mnie na zdjęciu ( niepodobna do tej UHK ze zdjęcia z bloga)
Prosty wniosek - identyfikatory powinny być obowiązkowe :)
http://pampuchowo.blogspot.com/

Yvette pisze...

@Aniu z Poddasza - toż buzia mi się wydawała znajoma, ale nijak nie mogłam pokojarzyć osoby :)

@UHK - ja gapa, bo mogłam Cię zaczepić po prostu i się dowiedzieć, skoro mnie to męczyło :)

ibisek pisze...

No proszę. Ja to w ogóle jakaś zakręcona byłam. W ogóle nie zajarzyłam, że była Kitti, 2:16, Zussska i pare innych dziewczyn... Ehhh.

Kolaż boski :)

Gosia S. pisze...

Ojeju ile wrażeń!!! Musisz mi wszystko opowiedzieć!No prace zrobiłaś miodzio, noooooooooo, jeju!

druga szesnaście pisze...

oficjalnie stwierdzam, że od teraz to ja już zawsze przy UHaKu zamierzam siedzieć. zaklepuję!!!

bo będzie jeszcze okazja, prawda, że będzie? prawda?

UHK Gallery pisze...

Będzie, będzie, prawda, prawda - innej opcji poprostu nie ma :D

Bea pisze...

Fajnie to wszystko opisałaś!!!
Miło było się spotkać!!!!
A ja zazdroszczę tych imprez towarzyszących!

Wisani pisze...

Oj tam, Oj tam wcale nie zazdraszczam ... ;)

Juls pisze...

just gorgeous!!! so very creative! Hugs Juls

Kamilcia pisze...

UHKu - a ja Cie poznałam od razu !! i jesteś naprawdę taka super zakręcona jak w necie widac :)))) relacja świetna !! i naprawdę wielkie brawa dla Tores, ze Ci ten bilet kupiła :))))

Monika pisze...

a ja musiałam siedzieć w pracy:/ buuu.. A tyle fajnych babek było!! No szkoda, szkoda:/
Ale Ciebie Uhaku myslę, ze poznałabym bez problemu:) Szkooooooda, duża strata!