wtorek, 18 października 2011

A to dopiero....

Mój mąż - patrząc na mnie z politowaniem:

- Po co wam odżywka dla koksów??????



16 komentarzy:

Bajjka pisze...

genialny jest ehehehehhhehe

zielonooka pisze...

LOL:D

Zussska pisze...

Profan!

JaMajka pisze...

Buhahahaha :D Sikam ^^ FACECI!!!!!!!!!!!!

To i tak nic, dla mojego męża to, czym się zajmuję to "scraping" :>

Oliwiaen pisze...

hehehe, dobre :-DD

viva pisze...

hahaha
lol :-)

Shiart pisze...

boski jest hahaha, pozdrowienia dla męża:)

Magda Polakow pisze...

:P Buheeh

KOLOROWY ptak pisze...

hehe :D:D:D:D:D

JagaBa pisze...

..no i zimny łokieć :P

heeheee:DDDDD

coco.nut pisze...

:)))

pasjabelki pisze...

a kto mi powie co się robi z tym gesso??? mam je i ... leży biedne w kącie:))) z góry dziękuję ...

JagaBa pisze...

No mi to sie z czymś do drzewa kojarzy..taka gipsowo-kredowa(?)baza..ale nie wiem..sama jestem ciekawa co Ulik z tego ulepi,heeheee

kasza pisze...

Ula dobrze, że się tym nie posmarował. Mój ojciec kiedyś użył lakieru do włosów jako dezodorantu.... śmiesznie było :)

UHK Gallery pisze...

Dziewczynki na kurs z gesso trzeba do Fin!

Wisani pisze...

Kokosy się tym ofkors smaruje haha.